Menu
działania

Kapliczka pod Dębem

Kapliczka pod Dębem

„W latach 30-tych zeszłego stulecia mieszkał w Kochanach pewien gajowy (nazwisko jego dziś zapomniane), który strzegł okolicznych lasów należących do księcia Jerzego Lubomirskiego z Charzewic. Miał on dwóch dorastających synów, gdy mu zmarła żona. Gajowy bardzo ją kochał. Dlatego wkrótce po jej śmierci wybudował dość dużą kapliczkę z drzewa, gdyż wciąż tęsknił za swą żoną. Chciał w ten sposób nie tylko uczcić jej pamięć, ale też starał się jej pomóc poprzez modlitwę.
Stąd wystawił tę kapliczkę mniej więcej w połowie wsi, by mieszkańcy Kochan gromadzili się wokół niej i odprawiali wspólnie różne nabożeństwa. Kapliczkę ową umiejscowili pod wiekowym dębem, rosnącym w pobliżu mostku na strumyku w sąsiedztwie bocznej drogi prowadzącej ze wsi do gospodarstwa Krakowskich, mieszkający na niewielkiej polanie w głębi lasu.

Kapliczka ta była dość obszerna, przylegała bezpośrednio do pnia dębu. Była oszalowana deskami z obu boków, a od przodu na słupach spierał się dach. Można wiec było odprawić w niej nabożeństwa nawet w trakcie deszczu. Obraz święty umieści gajowy nie na dębie, lecz w pniu jego wyrąbał niewielkie wgłębienie, w którym do dziś znajduje się jakiś wizerunek święty. Każdej wiosny dziewczęta z Kochan stroiły tę kapliczkę zwłaszcza na maj i odprawiały w niej majówki, na które schodzili się też ludzie starsi i młodzież, by śpiewać litanię do Matki Boskiej oraz inne pieśni. W październiku odprawiano również spotkania różańcowe połączone z odmawianiem cząstki różańca i śpiewem pieśni. Mieszkańcy Kochan chętnie gromadzili się na te nabożeństwa, ponieważ jeszcze przez jakiś czas po drugiej wojnie światowej wieś ta należała do parafii w Rozwadowie i do kościoła w mieście dzieliła ich odległość około 14 km.

Podczas okupacji, gdy Niemcy pacyfikowali Kochany i całą wieś spalili (prócz gospodarstwa Krakowskich), kapliczka ocalała. Kiedy zaś dach i ściany zbutwiały od starości, została w latach 80-tych odbudowana w całości od nowa.”

Wg. wywiadu Ks. dr habilitowanego Wilhelma Gaj-Piotrowskiego z
Władysławem Wermińskim pracownikiem Nadleśnictwa w Rzeczycy Długiej

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

W latach 80 tych, kiedy to rodzina Koczwarów budowała pierwszy budynek w Kochanach, Pani Halina poruszona historią i stanem kapliczki postanowiła ją odnowić.
Zakupiona została nowa figurka Matki Bożej Niepokalanie Poczętej. Kapliczka została poświęcona w roku 1998 przez ś.p. Kapucyna Ojca Kazimierza Bugajewskiego. Drewniana kapliczka z biegiem lat wymagała kolejnych napraw. W 2004 roku ponownie została odnowiona i ponownie poświęcona.

Przy kapliczce kwitnie piękny ogródek, wyrzeźbione są stacje drogi krzyżowej, pod dachem wisi drewniany różaniec a wnętrze udekorowane jest kwiatami.
Kapliczka jest częstym punktem wydarzeń religijnych jak, stacja ekstremalnej (całonocnej) drogi krzyżowej, rowerowej drogi krzyżowej i sezonowo organizowanych polowych mszy. O życiu wokół kapliczki świadczą wpisy w zeszytach, pozostawione przez odwiedzających.